Święta Bożego Narodzenia z perspektywy psychologii dziecka


Czyli o potrzebach, granicach i regulacji emocji w czasie rodzinnych spotkań.

Święta Bożego Narodzenia to okres szczególnej intensywności emocjonalnej. Z perspektywy psychologii rozwojowej i neuropsychologii dziecka jest to czas, który może zarówno wzmacniać poczucie bezpieczeństwa i więzi, jak i prowadzić do przeciążenia układu nerwowego. To, w jaki sposób dorośli organizują świąteczne doświadczenia dzieci, ma realny wpływ na ich rozwój emocjonalny, zdolność samoregulacji oraz budowanie relacji w przyszłości.


Dziecko a przeciążenie bodźcami – spojrzenie neuropsychologiczne

Badania nad rozwojem mózgu dziecka (m.in. Bruce Perry, Daniel J. Siegel) pokazują, że dziecięcy układ nerwowy jest znacznie bardziej wrażliwy na nadmiar bodźców niż układ nerwowy osoby dorosłej. Głośne rozmowy, zmiana miejsca, intensywne zapachy, nadmiar emocji i brak rutyny mogą prowadzić do stanu nadmiernego pobudzenia lub wycofania.

Daniel Siegel, twórca koncepcji „okna tolerancji”, podkreśla, że dziecko najlepiej funkcjonuje wtedy, gdy jego układ nerwowy mieści się w strefie optymalnego pobudzenia. Święta bardzo łatwo wyprowadzają dzieci poza to okno, co objawia się:

  • płaczem,
  • impulsywnością,
  • trudnościami w koncentracji,
  • „trudnym” zachowaniem.

Z perspektywy neurobiologii są to reakcje adaptacyjne, a nie przejaw złej woli.


Teoria przywiązania – święta jako test dostępności dorosłego

John Bowlby, twórca teorii przywiązania, wskazywał, że dziecko potrzebuje dorosłego jako „bezpiecznej bazy”, z której może eksplorować świat i do której wraca w sytuacji stresu. Badania Mary Ainsworth potwierdziły, że w sytuacjach nowych i wymagających dzieci częściej aktywują zachowania przywiązaniowe.

W okresie świątecznym, gdy dorośli są zaabsorbowani organizacją, rozmowami i oczekiwaniami społecznymi, dostępność emocjonalna opiekuna często się obniża. Dla dziecka oznacza to wzrost napięcia i potrzebę silniejszych sygnałów: płaczu, złości czy wycofania.

Psychologia przywiązania jednoznacznie wskazuje, że:

  • emocjonalna obecność dorosłego jest ważniejsza niż perfekcyjna organizacja świąt,
  • dziecko potrzebuje sygnału: „Widzę cię i jestem tu dla ciebie”.


Granice dziecka i autonomia – badania nad rozwojem psychospołecznym

W kontekście świąt szczególnie istotne jest respektowanie granic dziecka. Erik Erikson, opisując etapy rozwoju psychospołecznego, podkreślał, że wczesne dzieciństwo to czas kształtowania autonomii i poczucia sprawczości. Zmuszanie dziecka do kontaktu fizycznego, składania życzeń czy „grzecznego zachowania” podważa ten proces.

Współczesne badania nad rozwojem kompetencji społeczno-emocjonalnych (m.in. Deci i Ryan – teoria autodeterminacji) pokazują, że autonomia, kompetencja i relacja są podstawowymi potrzebami psychicznymi. Gdy są one naruszane, dziecko doświadcza stresu, nawet jeśli sytuacja jest społecznie akceptowana.

Z psychologicznego punktu widzenia niekorzystne jest:

  • zawstydzanie dziecka („tak nie wypada”),
  • szantaż emocjonalny („babci będzie przykro”),
  • ignorowanie sygnałów dyskomfortu.

Dziecko, którego granice są respektowane, uczy się, że relacje mogą opierać się na wzajemnym szacunku, a nie przymusie.


Regulacja emocji – rola dorosłego jako zewnętrznego regulatora

Badania Allana Schore’a oraz Susan David wskazują, że dzieci uczą się regulacji emocji poprzez relację z dorosłym. Do momentu pełnej dojrzałości kory przedczołowej (około 20–25 roku życia) dziecko potrzebuje zewnętrznego regulatora emocji.

Oczekiwanie, że dziecko w święta będzie „opanowane” i „wdzięczne”, stoi w sprzeczności z wiedzą o rozwoju mózgu. Emocje nie są czymś, co można wyłączyć – można je natomiast:

  • nazwać,
  • zaakceptować,
  • pomóc dziecku je przeżyć.

To właśnie w takich momentach buduje się zdolność do samoregulacji w przyszłości.


Pamięć emocjonalna – co dzieci naprawdę zapamiętują?

Badania nad pamięcią autobiograficzną dzieci (m.in. Katherine Nelson) pokazują, że dzieci zapamiętują nie tyle konkretne wydarzenia, co emocjonalny klimat i sposób, w jaki były traktowane. Perfekcyjna oprawa świąt nie ma znaczenia, jeśli dziecko doświadcza napięcia, presji i braku zrozumienia.

Z perspektywy psychologii rozwojowej dziecko zapamięta święta jako dobre wtedy, gdy:

  • czuło się bezpieczne,
  • jego emocje były akceptowane,
  • miało prawo do odpoczynku i bycia sobą.


Podsumowanie – święta jako doświadczenie relacyjne

Psychologia jednoznacznie pokazuje, że najważniejszym elementem świąt nie są tradycje, prezenty ani społeczne oczekiwania, lecz jakość relacji. Święta mogą stać się dla dziecka doświadczeniem wzmacniającym poczucie bezpieczeństwa i zaufania do świata – pod warunkiem, że dorośli będą gotowi zobaczyć je nie tylko jako uczestnika tradycji, ale jako osobę z własnymi granicami i potrzebami.

Z perspektywy rozwoju emocjonalnego najcenniejszym prezentem świątecznym jest uważna, regulująca obecność dorosłego.

Warto, abyśmy w czasie świąt byli nie tylko organizatorami wydarzeń, ale przede wszystkim towarzyszami dziecka w jego przeżywaniu. Zamiast zapraszać dziecko do świata dorosłych oczekiwań, spróbujmy wejść do jego świata: uważnie obserwować sygnały zmęczenia, respektować granice ciała i emocji, dawać prawo do przerwy, ciszy i odmowy. Wspólne przeżywanie świąt nie polega na perfekcyjnym odtwarzaniu tradycji, lecz na byciu w relacji – takiej, w której dziecko czuje się widziane, słyszane i ważne. To właśnie w tych momentach budujemy fundament zaufania, bezpieczeństwa i bliskości, który pozostaje z dzieckiem znacznie dłużej niż świąteczne dekoracje.

Barbara Czapska
Kamila Tokarska-Miturska

About the Author

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

You may also like these